A ja dalej kolażuję w formacie ATC. :)
Tym razem na Scrapujących Polkach Annar poprosiła, o zrobienie ATC z ziółkiem. U mnie - rumianek zerwany na przystanku autobusowym. :P Miałam gdzieś opakowanie rumianków - ślicznych, zasuszonych, ale gdzieś je wzięło, więc musiałam użyć tego zdechlaka. :D
Na zdjęcie przykleiłam Memory Glass od Tusi - dziękuję kochana! :*
No i tyle! Lubię robić mini kolaże. :D I nie mogę przestać! :D
Z ATC jestem już prawie na bieżąco - jutro najświeższe. ;)
Buziaki i życzę miłej soboty!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielnik. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 czerwca 2012
czwartek, 11 sierpnia 2011
Artystyczny mini zielnik
Witam wszystkich miłych gości! :)
Jakiś czas temu na stronie Craft Artwork pojawiło się niesamowicie fascynujące wyzwanie. Tematem był artystyczny mini zielnik. Ten pomysł tak bardzo mi się spodobał, że nie mogłam przegapić okazji jego poczynienia. ;) Od razu przypomniały mi się czasy podstawówki, kiedy to trzeba było robić zielniki. I jakoś dziwnym trafem nigdy nie miałam wystarczającej ilości czasu, żeby wszystkie rośliny porządnie wyschły, dlatego pamiętam, że razem z mamą prasowałyśmy je żelazkiem, żeby było szybciej. :D Jaki to był potworny zapach! Ble! :P
Tym razem jednak wszystkie rośliny zasuszyłam wcześniej, jak Bóg przykazał i postanowiłam zrobić mój malutki zielniczek. :) Jakoś nigdy nie brałam udziału w wyzwaniach na Craft Artwork, bo uważałam, że tam jest tak wysoki poziom, że aż wstyd się tam pokazywać. Ale spróbowałam i mam nadzieję, że efekt jest dość przyjazny dla oka. :)
Jako fanka małych tworów, postanowiłam, że mój zielnik będzie malutki. Ma wymiary standardowego ATC, czyli 6,5x9 cm. Aha! Całość powstała na kawałkach książki i resztek, jakie mi zostały z "Jasnej strony życia" Karoli. Kocham te papiery!
Zrobiłam do niego prostą okładkę, której ozdobą są guziczki służące jako zamknięcie całości i ozdobny brzeg, który odrysowałam od tekturki od stempli. :) Trzeba sobie radzić ;) Po otwarciu pierwsze strony wyglądają tak (widać też ten ozdobny brzeg, który nie tylko jest fikuśny, ale chroni strony i roślinki w środku):
A po złożeniu tak wygląda przód i tył:
No to teraz czas na wnętrze. :) Są to rośliny polne, zebrane blisko domu mojego męża. :) Grześ też został zwerbowany do kwiatobrania. :P Największym problemem było znalezienie nazw niektórych roślin, bo albo znam je z widzenia, a nie z nazwy, albo jest kilka odmian tak do siebie podobnych, że nie wiadomo, co to tak naprawdę jest. :P
Strony z książek przycięłam do rozmiaru ATC, pomalowałam nierówno białą farbką akrylową i potuszowałam brzegi na brązowo i czarno. Wszystko powstało dosłownie ze ścinków, bo papiery są na wyczerpaniu i bardzo się cieszę, że umiałam z tych resztek coś wykombinować. :) Aha, no i jeszcze odrobiny koronki. Dostałam od babci całą reklamówkę starych koronek, to normalnie myślałam, że oszaleję z radości. :) Kochana jest! :* Chciałam, żeby wszystko było w miarę minimalistycznie, bo te kwiaty już są tak ładne same w sobie, że nie chciałam ich przyćmić niepotrzebnymi bajerami.
Mam nadzieję, że zielnik się podobał. Pachnie naprawdę bosko! :) Zachęcam do wzięcia udziału w tym wyzwaniu - niesamowita frajda!
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa. Kochane z Was osóbki! :*
Jakiś czas temu na stronie Craft Artwork pojawiło się niesamowicie fascynujące wyzwanie. Tematem był artystyczny mini zielnik. Ten pomysł tak bardzo mi się spodobał, że nie mogłam przegapić okazji jego poczynienia. ;) Od razu przypomniały mi się czasy podstawówki, kiedy to trzeba było robić zielniki. I jakoś dziwnym trafem nigdy nie miałam wystarczającej ilości czasu, żeby wszystkie rośliny porządnie wyschły, dlatego pamiętam, że razem z mamą prasowałyśmy je żelazkiem, żeby było szybciej. :D Jaki to był potworny zapach! Ble! :P
Tym razem jednak wszystkie rośliny zasuszyłam wcześniej, jak Bóg przykazał i postanowiłam zrobić mój malutki zielniczek. :) Jakoś nigdy nie brałam udziału w wyzwaniach na Craft Artwork, bo uważałam, że tam jest tak wysoki poziom, że aż wstyd się tam pokazywać. Ale spróbowałam i mam nadzieję, że efekt jest dość przyjazny dla oka. :)
Jako fanka małych tworów, postanowiłam, że mój zielnik będzie malutki. Ma wymiary standardowego ATC, czyli 6,5x9 cm. Aha! Całość powstała na kawałkach książki i resztek, jakie mi zostały z "Jasnej strony życia" Karoli. Kocham te papiery!
Zrobiłam do niego prostą okładkę, której ozdobą są guziczki służące jako zamknięcie całości i ozdobny brzeg, który odrysowałam od tekturki od stempli. :) Trzeba sobie radzić ;) Po otwarciu pierwsze strony wyglądają tak (widać też ten ozdobny brzeg, który nie tylko jest fikuśny, ale chroni strony i roślinki w środku):
A po złożeniu tak wygląda przód i tył:
No to teraz czas na wnętrze. :) Są to rośliny polne, zebrane blisko domu mojego męża. :) Grześ też został zwerbowany do kwiatobrania. :P Największym problemem było znalezienie nazw niektórych roślin, bo albo znam je z widzenia, a nie z nazwy, albo jest kilka odmian tak do siebie podobnych, że nie wiadomo, co to tak naprawdę jest. :P
Strony z książek przycięłam do rozmiaru ATC, pomalowałam nierówno białą farbką akrylową i potuszowałam brzegi na brązowo i czarno. Wszystko powstało dosłownie ze ścinków, bo papiery są na wyczerpaniu i bardzo się cieszę, że umiałam z tych resztek coś wykombinować. :) Aha, no i jeszcze odrobiny koronki. Dostałam od babci całą reklamówkę starych koronek, to normalnie myślałam, że oszaleję z radości. :) Kochana jest! :* Chciałam, żeby wszystko było w miarę minimalistycznie, bo te kwiaty już są tak ładne same w sobie, że nie chciałam ich przyćmić niepotrzebnymi bajerami.
Mam nadzieję, że zielnik się podobał. Pachnie naprawdę bosko! :) Zachęcam do wzięcia udziału w tym wyzwaniu - niesamowita frajda!
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa. Kochane z Was osóbki! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)








