środa, 8 stycznia 2014

Statki na horyzoncie!

Witajcie!
Dawno, dawno, dawno temu zrobiłam pracę, która podobała mi się okrutnie, ale nie doczekała się jeszcze swojej publikacji na blogu. Naprawiam więc to szybciutko. :)
Mowa tutaj o... latarni morskiej. Z papieru, a jakże by inaczej. :)
Zrobiłam ją zwijając papier, do tego dokleiłam daszek. Muszelki dostałam kiedyś od mojego brata z wycieczki na Majorkę. (chyba ;))
Na samym szczycie widać żarówkę, ale taką od Tima Holtza. Przez chwilę miałam nawet myśl, żeby użyć prawdziwej i podłączyć ją do baterii, ale moje szaleństwo jednak porozmawiało z rozumem i nieco się ogarnęło. ;)
I jeszcze z innej perspektywy. :)
I jak Wam się podoba?
Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Anuszko- fantastyczna! Pomysłowa i pięknie wykonana- podziwiam : )

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna praca i jak zawsze idealnie wykonana...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaa, super!!! Jako dziecko miałam taką latarnię, z klocków, z prawdziwą żarówką. Plastikowa była, na baterię. I też była biało-czerwona :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. jesteś mistrzynią drobiazgu :) szalenie podoba mi się, że użyłaś do dopełnienia kompozycji drzewka, które nawiasem mówiąc jest też świetne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna praca. Zatęskniłam za latem i wakacjami nad morzem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna! Jak dopracowane detale :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń