czwartek, 11 sierpnia 2011

Artystyczny mini zielnik

Witam wszystkich miłych gości! :)
Jakiś czas temu na stronie Craft Artwork pojawiło się niesamowicie fascynujące wyzwanie. Tematem był artystyczny mini zielnik. Ten pomysł tak bardzo mi się spodobał, że nie mogłam przegapić okazji jego poczynienia. ;) Od razu przypomniały mi się czasy podstawówki, kiedy to trzeba było robić zielniki. I jakoś dziwnym trafem nigdy nie miałam wystarczającej ilości czasu, żeby wszystkie rośliny porządnie wyschły, dlatego pamiętam, że razem z mamą prasowałyśmy je żelazkiem, żeby było szybciej. :D Jaki to był potworny zapach! Ble! :P
Tym razem jednak wszystkie rośliny zasuszyłam wcześniej, jak Bóg przykazał i postanowiłam zrobić mój malutki zielniczek. :) Jakoś nigdy nie brałam udziału w wyzwaniach na Craft Artwork, bo uważałam, że tam jest tak wysoki poziom, że aż wstyd się tam pokazywać. Ale spróbowałam i mam nadzieję, że efekt jest dość przyjazny dla oka. :)
Jako fanka małych tworów, postanowiłam, że mój zielnik będzie malutki. Ma wymiary standardowego ATC, czyli 6,5x9 cm. Aha! Całość powstała na kawałkach książki i resztek, jakie mi zostały z "Jasnej strony życia" Karoli. Kocham te papiery!
Zrobiłam do niego prostą okładkę, której ozdobą są guziczki służące jako zamknięcie całości i ozdobny brzeg, który odrysowałam od tekturki od stempli. :) Trzeba sobie radzić ;) Po otwarciu pierwsze strony wyglądają tak (widać też ten ozdobny brzeg, który nie tylko jest fikuśny, ale chroni strony i roślinki w środku):

A po złożeniu tak wygląda przód i tył:
No to teraz czas na wnętrze. :) Są to rośliny polne, zebrane blisko domu mojego męża. :) Grześ też został zwerbowany do kwiatobrania. :P Największym problemem było znalezienie nazw niektórych roślin, bo albo znam je z widzenia, a nie z nazwy, albo jest kilka odmian tak do siebie podobnych, że nie wiadomo, co to tak naprawdę jest. :P
Strony z książek przycięłam do rozmiaru ATC, pomalowałam nierówno białą farbką akrylową i potuszowałam brzegi na brązowo i czarno. Wszystko powstało dosłownie ze ścinków, bo papiery są na wyczerpaniu i bardzo się cieszę, że umiałam z tych resztek coś wykombinować. :) Aha, no i jeszcze odrobiny koronki. Dostałam od babci całą reklamówkę starych koronek, to normalnie myślałam, że oszaleję z radości. :) Kochana jest! :* Chciałam, żeby wszystko było w miarę minimalistycznie, bo te kwiaty już są tak ładne same w sobie, że nie chciałam ich przyćmić niepotrzebnymi bajerami.
Mam nadzieję, że zielnik się podobał. Pachnie naprawdę bosko! :) Zachęcam do wzięcia udziału w tym wyzwaniu - niesamowita frajda!
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa. Kochane z Was osóbki! :*

16 komentarzy:

  1. musi slicznie pachniec
    Bardzo ładny wyszedł
    zwłaszcza maczka przepięknie zasuszyłaś

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny i pomysłowy; tym bardziej wart podziwy że taki z niego mikrusek; bardzo mi się podoba;

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem tylko, że jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny jest Twój zielnik ... do tego z resztek zrobiłaś dlatego podwójnie cudowny!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anuszko, przecudowny zielnik...a to zamknięcie to już cacko...jaki za wysoki poziom??? zapraszamy częsciej!!!:)))
    buziaki
    guriana:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zielnik jest niesamowicie piękny! Kolory roślin, kolory papieru, detale i wszystko. A do tego jeszcze to zamknięcie! Przecudne!

    OdpowiedzUsuń
  7. co za piękność !!!!!!!!
    MAGIA !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś przepięknego!
    Dopieszczony w każdym calu!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak przymocowałaś kwiaty do kartek ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klejem Magic po prostu. :) nie za dużo, nie za grubo i działa. :)

      Usuń